• Logowanie
    Logowanie
  • Rejestracja
  • Logowanie
    Logowanie
  • Rejestracja
0
Koszyk:
Koszyk
info: Twój koszyk jest pusty!

Ziołowy ogródek – ciekawy sposób na wzbogacenie kociej codzienności

Autor
Kasia Ganszczyk-Rawska

W poprzednim artykule pisałam o kociej trawce i wszystkich korzyściach, jakie niesie ona dla kotów niewychodzących ("3 powody, dla których warto wprowadzić trawę do kociej diety"). W tym tekście chciałabym, abyśmy poszli o krok dalej i zastanowili się jakie jeszcze rośliny mogą pojawić się w domu kota niewychodzącego, aby urozmaicić jego codzienność i pobudzić uśpione zmysły.

Spis treści

Po co właściwie miałbyś wzbogacać domowe środowisko kota?

Być może zastanawiasz się, czy to aby nie przesada i czemu właściwie takie wzbogacanie kociego domu miałoby służyć. Już wyjaśniam.

Koty to zwierzęta z natury bardzo dużo czasu poświęcające na tzw. eksplorację, czyli badanie i poznawanie nowych miejsc i obiektów. Żyjąc wolno, koty codziennie przemierzają spore odległości patrolując swoje terytoria, znakując je i szukając okazji do posiłku. W tym czasie nie tylko intensywnie pracują ich łapki, ale też głowa i wszystkie kocie zmysły. Świat zewnętrzny nie jest przecież taki sam każdego dnia! Zmienia się temperatura, czasem pada deszcz, a czasem śnieg, podłoże po którym chodzi kot jest raz suche, raz mokre, raz miękkie, raz twarde. Zapachy także są inne każdego dnia i w każdym miejscu. Podobnie dźwięki i tekstury, z którymi kot ma do czynienia.

Tego właśnie brakuje kotom w naszych domach – wyzwań, aktywności i zmienności otoczenia, będącej najlepszą pożywką dla kocich zmysłów. W efekcie koty niewychodzące bywają często mocno znudzone, a czasem także nieznośne lub niespokojne. Brak odpowiednio bogatego środowiska to także przyczyna licznych problemów z zachowaniem i kocim zdrowiem.

Oczywiście koty wiele zyskują na tym, że żyją z nami w domach. Są przecież bezpieczne, ich brzuszki są pełne, a stan zdrowia stale podlega kontroli. Niemniej nie można przymykać oczu także na to, co kot traci gdy przestaje wychodzić. I właśnie odpowiedzią na tę stratę są wszelkiego rodzaju wzbogacenia środowiskowe.

Ogródek ziołowy dla kota jako rodzaj ciekawej stymulacji węchu, smaku i dotyku

Ogródek ziołowy to właśnie taki przykład wzbogacenia niewymagającego od nas wielkiego wysiłku, a niosącego korzyści tak dla kota jak i dla nas samych. Nic nie stoi przecież na przeszkodzie, abyś i Ty korzystał z „ogródkowych” dobrodziejstw i wzbogacił nimi swoją codzienną dietę. ;)

Aby przygotować ogródek ziołowy dla kota wystarczy wysiać lub posadzić już gotowe sadzonki wybranych, bezpiecznych dla kota ziół. Świetnie, jeśli uda Ci się wybrać takie, które będą maksymalnie różnorodne – zarówno pod względem tekstury jak i zapachu.

Oto kilka wskazówek praktycznych, które mogą Ci się przydać w tworzeniu kociego ogródka:

  • Jeśli zioła wysiewasz z nasion pamiętaj, by w pierwszym etapie wzrostu trzymać je od kota z daleka (inaczej nie wróżę im długiego żywota).
  • Do wysiewania roślin dla kota użyj odpowiednio ciężkiego pojemnika/doniczki - oszczędzi Ci to sprzątania wysypanej ziemi, gdy kot zbyt entuzjastycznie podjedzie to tematu :)
  • Zwróć uwagę, by ziemia której używasz była dedykowana dedykowana roślinom jadalnym (najlepiej sięgnij po ziemię do ziół, ale i ta do warzyw świetnie się nada) - w ten sposób będziesz mieć pewność, że nie zawiera ona żadnych szkodliwych dla kota dodatków.
  • Wsypanie pod warstwę ziemi żwirku lub keramzytu lub użycie doniczek z otworami od spodu sprawi, że woda nie będzie gromadzić się nadmiernie, dzięki czemu unikniesz powstania niebezpiecznej dla kota pleśni.
  • Sięgając po gotowe sadzonki lepiej skieruj swoje kroki do sklepu specjalistycznego niż marketu. Zioła sprzedawane do użytku kuchennego w sieciach handlowych zwykle są bardzo delikatne i słabo ukorzenione, przez co często więdną po przesadzeniu zamiast się rozrastać.

Świetnym pomysłem na urozmaicenie kociego ogródka jest wysianie w nim także sporej doniczki z trawą (najlepiej sprawdza się w tym celu owies lub jęczmień), którą kot będzie mógł nie tylko skubać, ale też się w niej położyć. Oczywiście warto pomyśleć także o kocimiętce, za którą wiele kotów wprost przepada (więcej o kocimiętce przeczytasz w artykule Kocimiętka "Jak działa, czy jest bezpieczna i w jaki sposób jej używać?"

Jeśli dysponujesz sporym balkonem lub tarasem możesz poszaleć jeszcze bardziej i wpleść w kompozycję kociego ogródka np. spory pieniek, gdzie kot będzie mógł drapać lub umieścić pomiędzy roślinami kocią fontannę, która stale będzie zachęcać kota do picia świeżej, filtrowanej wody.

Zioła, które możesz bezpiecznie hodować z kocim towarzystwie

Aby ułatwić Ci wybór roślin do kociego ogródka przygotowałam listę popularnych ziół, które bezpiecznie możesz „zaserwować” kotu, wraz z ich zastosowaniem - na wypadek, gdyby kot nie tylko miał ochotę się przy nich (lub w nich) położyć, ale też jednak regularnie je „podskubywać”.

  • Bazylia - wspomaga trawienie, łagodzi podrażnienia i niestrawności, działa antybakteryjnie i antywirusowo.
  • Tymianek - działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo, na niektóre koty działa podobnie do kocimiętki.
  • Melisa - uspokaja i rozluźnia.
  • Rozmaryn - przeciwutleniacz bogaty w witaminy i błonnik. Jego zapach odstrasza insekty i pasożyty. UWAGA nie jest bezpieczny dla kociąt, kotek ciężarnych i zwierząt chorych na padaczkę.
  • Kolendra - działa przeciwzapalnie i moczopędnie, wspomaga nerki i układ moczowy.
  • Koper - wspomaga trawienie i wzmacnia apetyt.
  • Szałwia - łagodzi stany zapalne i objawy alergii.
  • Kozieradka.
  • Waleriana.
  • Nagietek lekarski.

(Źródło: https://www.aspca.org/pet-care/animal-poison-control/toxic-and-non-toxic-plants)

Jak zachęcić kota do korzystania z ogródka?

Zacznijmy od tego, ze większości kotów zachęcać wcale nie trzeba. ;) Raczej wręcz przeciwnie - osobniki co bardziej ciekawskie, już na etapie przygotowania ogródka zwykle chętnie zaoferują swoją "pomoc" wchodząc do worka z ziemią lub goniąc po domu jej co większe grudki ;)

Niemniej zdarzają się koty (zwłaszcza starsze), które mogą wymagać zachęty, aby zainteresować się nowym obiektem w domu. W tym celu możesz zdecydować się na kilka sposobów, które im w tym pomogą. 

  • Pierwszy i najprostszy to rozłożenie kocich smakołyków w okolicy "ogródka", a nawet w ogródku (swoją drogą - kocia trawka to świetna mata węchowa dla kota).
  • Drugi to zabawa zabawką na wędce, która niczym prawdziwa kocia ofiara będzie chować się za doniczkami i krzaczkami roślin (pamiętaj tylko o mojej radzie na temat odpowiednio ciężkich doniczek).
  • Trzeci to postawienie poszczególnych roślin w miejscach lub na trasach, z którym Twój kot zwyczajowo korzysta (może nie koniecznie przy kuwecie, ale np. w pobliżu miejsca, gdzie kot chętnie odpoczywa - jak najbardziej).
  • Jeśli twój kot to fan kartonów możesz włożyć roślinki właśnie do nich i przez to zachęcić go do pierwszych interakcji. 
  • Pomysł ostatni to użycie kocimiętki lub matatabi jako "przywabiacza" w nowe miejsce. 

Koci ogródek, a inne rośliny w Twoim domu

Niektórzy opiekunowie obawiają się, że szykując kotu jego własny „mini ogródek” na parapecie lub balkonie dadzą tym samym swojemu mruczkowi zielone światło do obgryzania w domu wszystkiego co zielone. Zdecydowanie tak nie jest!

Kot, który ma potrzebę obgryzania roślin (a takich kotów jest zdecydowana większość) będzie szukał czegoś do zjedzenia niezależnie od tego, czy mu to zaproponujesz czy nie. Posadzenie kotu jego własnych roślinek daje dużą szansę, że potrzeba ta będzie realizowana „legalnie”, a nie kosztem Twoich roślin doniczkowych.

Niemniej, nie możesz założyć, że danie kotu trawy lub ziół sprawi, że nie będzie on już nigdy zainteresowany resztą roślin w domu. Bezwzględnie pilnuj więc, by te rośliny, które znajdują się w kocim zasięgu (lub mogą się w nim znaleźć np. gdy zaczną gubić liście) były roślinami bezpiecznymi. Listę takich roślin znajdziesz w artykule "Rośliny bezpieczne i trujące dla psów i kotów".

Współwłaścicielka sklepu zoologicznego PETSMILE, biolożka i zoopsycholożka. Autorka wystąpień na konferencjach branżowych oraz artykułów, które ukazały się m.in. w magazynach „Życie Weterynaryjne”, „Kocie Sprawy”, „Zoobiznes” i "Animal Expert". Praktykująca behawiorystka kotów. Wykładowczyni na studiach podyplomowych "Behawiorystyka zwierząt towarzyszących - specjalizacja Kot". Prywatnie opiekunka kotki Jagody oraz suczki Wiśni. 

 

Ten poradnik nie ma jeszcze żadnych komentarzy i zapytań.

Twoje mogą być pierwsze :)